piątek, 5 grudnia 2014

Zoya - Roxy

Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję Lakieru Zoya. Troszkę u mnie przeleżał (zakupiłam go w marcu na targach) zanim trafił na moje paznokcie, ale tak to jest jak ma się zbyt dużo lakierów i nie wiadomo na który się zdecydować :) Dzisiejszym bohaterem jest:


Nazwa: ZOYA Roxy
Kolor: bazą jest fiolet z domieszką odrobiny czerwieni, a w niej brokat w kolorze fuksji.
Pojemność:  15 ml.
Pędzelek: długi, raczej wąski, równo przycięty.
Konsystencja: żelkowa, rzadka.
Nakładanie: ogólnie bez większych problemów, należy jednak uważać, bo przy nakładaniu drugiej warstwy, a nie wyschnięciu do końca pierwsze potrafi się ciągnąć.
Krycie: dwie warstwy.
Zmywanie: kolor schodzi łatwo i nie farbuje płytki czy skórek. niestety brokat dosyć mocno sie trzyma, więc trzeba nieco cierpliwości, aby go zmyć. Można od razu sobie pomóc folia aluminiową, albo tak jak ja pomęczyć się trochę wacikami i zmywaczem.
Inne: 
  • lakier nie zawiera szkodliwego formaldehydu, toluenu, DBP i kamfory,
  • w buteleczce znajduje się kuleczka do mieszania emalii. 
  • lakier o wiele lepiej wygląda po nałożeniu na niego jakiegoś nabłyszczacza.
Użyłam: Baza Paese Aktywny wapń, dwie warstwy Zoya Roxy, Top  Coat Kinetics Kwik Kote.










 Pozdrawiam :*

45 komentarzy:

  1. piękny kolor, aż trudno uwierzyć że kryją tylko dwie warstwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie warstwy średniej grubości spokojnie wystarczą :)

      Usuń
  2. Jest to jeden z najladniejszych lakierow, jakie widzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny :) i ten brokat jest bardzo widoczny, bo w wielu lakierach trzeba się mocna przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na paznokciach ładnie się mieni :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ciebie to do niczego nie trzeba namawiać :D

      Usuń
  5. Jaki magiczny lakier, te drobinki są cudne! Coś jak CG Ruby Pumps w wersji fioletowej :D, chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna ta Zoyka, ale zdecydowanie traci, gdy nie jest pokryta topem :( Jednak po jego nałożeniu zyskuje bardzo dużo :)

      Usuń
  6. wygląda jak Carter pokryta topem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roxy jest bardziej czerwona i ma fuksjowy brokat :) Zupełnie inny kolor :)

      Usuń
  7. Przepiękny kolor! Uroku dodaje mu ten brokat, a jeszcze na dodatek kryje po dwóch warstwach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarujący! Nie mogę się na niego napatrzeć *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepadłam, co za cudeńko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja już się swojej pozbyłam, bo przestała mi się podobać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie błyskotki, brokaty, itp ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nosiłabym go, to jedne z lepszych słoczy jakie widzę tego lakieru :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zoya ma takie magiczne te lakiery z drobinkami ;D Wszystkie mi się podobają ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubie fioletu, ale ten jest obledny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest przepiękna <3 Te mieniące się Zojki są cudowne! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna!
    ha! moja Zoya Carter kupiona jeszcze przez Ciebie też leży jeszcze nieruszana :) ale ja mam do niej jakiś nabożny stosunek i t chyba przez to żal mi ją napocząć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a swoją drogą... widziałaś? :) https://www.facebook.com/hurtowniaForBeauty/photos/a.724426737641122.1073741912.654494811300982/724427264307736/?type=1&theater

      Usuń
  17. o rany :D kolejny piękny lakier pokazujesz.. cudeńko! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudwony lakier! Bardzo mi się podoba i chociaż nie przepadam za żelkami, ten wpadł mi o w oko od razu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. O raju pięknyyyy *_* napatrzeć się na niego nie mogę :) Buziaki i miłego popołudnia Kamilko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow ale jest cudwony :) moje kolorki zresztą mamy podobne fiolet i niebieski to są te co nas interesują :D :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Każda opinia jest dla mnie bardzo cenna i motywuje do dalszej pracy.

Proszę nie reklamować swoich blogów. Zawsze zaglądam do osoby, która zostawi tutaj po sobie jakiś ślad. Komentarze z reklamami blogów będę usuwała. To samo dotyczy treści "obserwujemy?" - nawet nie zaglądam na takiego bloga :)