Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakiery. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 maja 2017

Orly Window Shopping

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać neon od Orly, który pochodzi z kolekcji Melrose. W butelce wygląda właśnie tak, jak lakier, którego dawno szukałam. Czyli neonowy róż w idealnym dla mnie odcieniu. Niestety podczas malowania nieco się zdziwiłam, bo już przy wysychaniu (do lekkiej satyny) zmienia swój odcień w neonową czerwień. Nadal kolor jest ładny, ale oczekiwałabym raczej tego, co widzę w butelce :) Tak czy inaczej, jeśli lubicie neony, to ten też Wam się spodoba. 

Nazwa: Orly  Window Shopping.
Kolor: neonowa czerwień.
Pojemność:  18 ml.
Gdzie można kupić?: największy wybór jest na stronie Orlybeauty.
Pędzelek: długi, nieco wąski, równo przycięty. Bardzo wygodna, gumowa nakrętka.
Konsystencja: normalna
Nakładanie: bez problemu.
Krycie: dwie cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Inne: wysycha do delikatnej satyny, lakiery nie zawierają DBP, Toluenu oraz Formaldehydu.
Użyłam: odżywka Sally Hansen Maximum Shield, dwie warstwy Window Shopping, bez topu.







Pozdrawiam :*

niedziela, 7 maja 2017

Orly Forget me not

Cześć! Dzisiaj pokażę Wam kolejny lakier Orly z kolekcji La La Land. Jest to pastelowy błękit, bardzo jasny i lekko stonowany. Lubię takie odcienie, idealnie będzie się nadawał jako tło pod jakieś zdobienia. Zanim przejdę do zdjęć, zapraszam na recenzję: 

Nazwa: Orly  Forget me not.
Kolor: pastelowy błękit.
Pojemność:  18 ml.
Gdzie można kupić?: największy wybór jest na stronie Orlybeauty.
Pędzelek: szerokie i spłaszczone włosie. Bardzo wygodna, gumowa nakrętka.
Konsystencja: dość rzadka, dlatego warto nakładać na pędzelek małą ilość lakieru, aby nie zalać skórek.
Nakładanie: trzeba uważać, aby nie zalać skórek.
Krycie: trzy cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Inne: lakiery nie zawierają DBP, Toluenu oraz Formaldehydu.
Użyłam: odżywka Sally Hansen Maximum Shield, trzy  warstwy Forget me not, bez topu.







Pozdrawiam :*

czwartek, 4 maja 2017

Golden Rose Ice Chic nr 105

Cześć! Dzisiaj będzie o holo mgiełce od Golden Rose Ice Chic nr 105. W przezroczystej bazie zatopione są średniej wielkości heksy i kwadraty w kolorze holo rózu. Nałożyłam ją na odcień nude Golden Rose Ice Chic nr 13, którego pokazywałam TUTAJ. Poniżęj znajdziecie recenzję i zdjęcia, zapraszam:

Nazwa i kolor: Golden Rose Ice Chic nr 105.
Pojemność: 10,5 ml.
Pędzelek: płaski, nieco szerszy od standardowych pędzelków, rozszerzający się ku dołowi.
Konsystencja: normalna.
Nakładanie: bez problemu, na pędzelek nakłada się dośc spora ilość drobinek, można bez problemu pokryć nim dowolny lakier.
Krycie: jest to topper z przezroczystą bazą, dlatego nakładamy go na jakiś kolor bazowy.
Zmywanie: jak to bywa z brokatem, były małe utrudnienia, ale poradziłam sobie bez użycia klipsów, czy folii.
Użyłam: odżywka Sally Hansen Maximum Shield, dwie wartwy Golden Rose Ice Chic nr 13, jedna warstwa Ice Chic nr 105, bez topu. 







Pozdrawiam :*

wtorek, 2 maja 2017

Orly Cool in California

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać pastelową brzoskwinię z wiosennej kolekcji Orly La La Land. Zapewne wiekszość z Was lubi pastele - ja zaliczam się do tych osób! Jak wiadomo z aplikacją tego typu lakierów bywa różnie, a jak było w tym przypadku? Zapraszam na recenzję:
Nazwa: Orly  Coll in California.
Kolor: pastelowa brzoskwinia.
Pojemność:  18 ml.
Gdzie można kupić?: największy wybór jest na stronie Orlybeauty.
Pędzelek: szerokie i spłaszczone włosie. Bardzo wygodna, gumowa nakrętka.
Konsystencja: dość rzadka, dlatego warto nakładać na pędzelek małą ilość lakieru, aby nie zalać skórek.
Nakładanie: trzeba uważać, aby nie zalać skórek.
Krycie: trzy cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Inne: lakiery nie zawierają DBP, Toluenu oraz Formaldehydu.
Użyłam: odżywka Sally Hansen Maximum Shield,, trzy warstwy Cool in California, bez topu.




Pozdrawiam :*

piątek, 28 kwietnia 2017

El Corazon Granat

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać troszkę czerwieni, z niezliczoną ilością dość sporych holo drobinek. Jeszcze kilka lat temu w ogóle nie akceptowałam czerwieni na swoich paznokciach i teraz zastanawiam się dlaczego? Przecież to taki ładny, elegancki kolor.  Na szczęście mój gust się zmienił i czerwienie zaczęły mi towarzyszyć podczas malowania paznokci. Lakierów El Corazon chyba przybliżać nikomu nie muszę, większość z Was zapewne je kojarzy. Dzisiejszy odcień nie jest mocno krwisty, to taka bardziej stonowana czerwień, ale bardzo mi się podoba. Zanim przyjrzycie się jej z bliska, to zapraszam najpierw na krótką recenzję:

Nazwa: El Corazon Granat.
Kolor: czerwień z ogromną ilością dużego holo brokatu.
Pojemność:  16 ml.
Pędzelek: okrągła nakrętka lekko zwężana na środku co ułatwia jego trzymanie, włosie długie, wąskie i równo przycięte. Pędzelkiem bardzo przyjemnie się maluje.
Konsystencja: idealna.
Nakładanie: bez problemu.
Krycie: dwie cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Użyłam: odżywka Indigo Nail Therapy, dwie warstwy El Corazon Granat, bez topu.






środa, 12 kwietnia 2017

Golden Rose Ice Chic nr 13

Cześć! Dzisiaj będzie troszkę nuuudziakowo. Wiem, że są zwolenniczki jak i przeciwniczki takich kolorów. Ja jakiś czas temu należałam do tej pierwszej grupy, w ogóle nie tolerowałam takich odcieni na swoich paznokciach. Wszystko się zmieniło odkąd zaczęłam stemplować. Lubię wtedy sięgać po takie kolory jako tło do całego zdobienia. W pojedynkę jednak nie czuję się w nich najlepiej. Wiem, że sporo dziewczyn lubi takie "niewidoczne", delikatne kolory, dlatego zapraszam na recenzję.

Nazwa i kolor: Golden Rose Ice Chic nr 13,
Pojemność: 10,5 ml,
Pędzelek: płaski, nieco szerszy od standardowych pędzelków, rozszerzający się ku dołowi.
Konsystencja: nie za gęsta, nie za rzadka,
Nakładanie: bez problemu,
Zmywanie: bez problemu,
Użyłam: odżywka Sally Hansen Maximum Shield, dwie wartwy Golden Rose Ice Chic nr 13, bez topu. 








Pozdrawiam :*


piątek, 17 marca 2017

El Corazon Amethyst

Cześć! Zapewne większość z Was zna i kojarzy lakiery El Corazon. Długo się nimi zachwycałam na innych bloga, zanim zdecydowałam się na zakup swoich buteleczek. Czy żałuję? Absolutnie nie! To naprawdę fajne lakiery z dużymi holo drobinkami. Dodatkowy plus to bezproblemowe zmywanie tych piękności. Macie jakieś ich lakiery? Lubicie?

Nazwa: El Corazon Amethyst.
Kolor: fiolet z ogromną ilością dużego holo brokatu.
Pojemność:  16 ml.
Pędzelek: okrągła nakrętka lekko zwężana na środku co ułatwia jego trzymanie, włosie długie, wąskie i równo przycięte. Pędzelkiem bardzo przyjemnie się maluje.
Konsystencja: idealna.
Nakładanie: bez problemu.
Krycie: dwie cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Użyłam: odżywka Indigo Nail Therapy, dwie warstwy El Corazon Amethyst, bez topu.








Pozdrawiam :*

wtorek, 7 marca 2017

Orly Breathable - recenzja i wygląd po 5 dniach

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić jedną z nowości od firmy Orly. Sa to oddychające lakiery z serii Breathable, które nie potrzebują bazy, ani topu. Producent zapewnia, że po ich użyciu:
  • paznokcie są odżywione i nawilżone, aby rosły długie i mocne dzięki prowitaminie B5, olejkowi arganowemu i witaminie C;
  • tlen i woda przenikają przez płytkę dzięki czemu paznokcie pozostają nawilżone;
  • formuła all-in-one skraca czas manicure o połowę - nie potrzebujemy bazy, ani topu.
A jakie są moje odczucia? To są moje pierwsze lakiery tego typu, zawsze używałam bazy przed aplikacją koloru i całośc wykańczałam topem. Miałam pewne obawy, szczególnie przy ciemniejszym odcieniu, że po zmyciu będę miała zafarbowaną płytkę. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
Przed aplikacją lakierów lekko zmatowiłam swoją płytkę paznokcia i dokładnie odtłuściłam, następnie wzięłam się za malowanie. W przypadku obu kolorów wystarczyły dwie warstwy. Przyzwyczajona do ekspresowego wysychania lakierów po użyciu top coatu, tutaj musiałam być bardzo cierpliwa. Lakiery niestety dość długo wysychały, a na ciemniejszym kolorze można się dopatrzeć małych odgnieceń. 
A jak było z trwałością? Byłam bardzo mile zaskoczona, bo lakiery całkiem dobrze się trzymały, poza lekko starymi końcówkami odpryski zaczęły się pojawiać po 5 dniach. Wydaje mi się, że jak na lakiery, przy aplikacji których nie używamy bazy ani topu to naprawdę dobry wynik.
Zanim przejdziemy do zdjęć, to jeszcze standardowa recenzja obu odcieni:

Nazwa i kolor: Orly  Breathable Pamper Me, The Antidote.
Pojemność:  18 ml.
Gdzie można kupić?: największy wybór jest na stronie Orlybeauty.
Pędzelek: szerokie i spłaszczone włosie. Bardzo wygodna, gumowa nakrętka.
Konsystencja: w obu kolorach idealna.
Nakładanie: w obu kolorach bez problemu.
Krycie: w obu kolorach dwie cienkie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Inne: lakiery nie zawierają DBP, Toluenu oraz Formaldehydu.
Użyłam: dwie warstwy Pamper Me i The Antidote.












Tak wyglądały paznokcie po 5 dniach:


 Pozdrawiam :*