wtorek, 7 stycznia 2014

Zoya Payton - recenzja i sporo zdjęć

Cześć! Dzisiaj ujawnię Wam mój pierwszy prezent, który znalazłam pod choinką :) Jak ja się z niego cieszę...nie tylko ta piękność znalazła się w paczce, ale resztę ujawnię w kolejnych notkach :) To mój pierwszy lakier ZOYA i ma w szufladzie honorowe miejsce :) Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam dalej.


Nazwa: ZOYA Payton z kolekcji Zenith
Kolor: fiolet z ogromną ilością przepięknie mieniących się holograficznych drobinek.
Pojemność:  15 ml.
Gdzie można kupić?: najszybciej w sklepach internetowych m.in. ZOYA, Maani.pl
Pędzelek: normalnej wielkości.
Konsystencja: normalna.
Nakładanie: bez problemu.
Krycie: dwie warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
Inne: 
  • lakier nie zawiera szkodliwego formaldehydu, toluenu, DBP i kamfory,
  • w buteleczce znajduje się kuleczka do mieszania emalii.
Jak ja się ciesze, że mam ten lakier. Posiadam jeszcze jeden z tej kolekcji. Zapewne większość z Was się domyśla jaki to kolor, a jeśli nie to zobaczycie go w kolejnej notce :) A co mogę powiedzieć o tym? Jest piękny, dobrze mi się z nim współpracowało, ładnie wygląda na paznokciach zarówno długich jak i krótkich - na Święta wszystkie kobiety tym kolorem miały pomalowane przeze mnie paznokcie :) Oczywiście jednym i największym minusem jest niestety cena tych lakierów, bo koszt jednej buteleczki to 43 zł. Mojemu Mikołajowi udało się zdobyć te lakiery nieco taniej z czego bardzo się cieszę, a ja jestem szczęśliwa, że mam w końcu swoje wymarzone Zoyki :)
No to nie przedłużam i zapraszam do zdjęć :) Przepraszam, że jest ich aż tyle, ale nie mogłam się zdecydować, które wybrać, a chciałam pokazać Wam ten lakier z każdej strony :)










54 komentarze:

  1. Wow, no efekt rewelacyjny! Może kiedyś i mi będzie dane mieć taką Zoykę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor :) w sam raz na karnawał

    OdpowiedzUsuń
  3. sliczny lakier *-*
    http://basiek-baasiek.blogspot.com/2014/01/voguec.html <- poklikałabyś w linki u mnie w poście? to bardzo ważne ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwię się , że ma specjalne miejsce :D Cudny ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna, cudowna, też mam i się nią zachwycam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor świetny :) Ma w sobie to coś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No, no, piękny prezencik:] Sama bym takim nie pogardziła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ok... ♥.♥ nie ma co więcej pisać... chcę!

    OdpowiedzUsuń
  9. nie dziwię się Ci :D boski :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, ładna jest. Ja mam podobny Kiko, ale chyba na wszelki wypadek dodam ją na wishlistę. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. łał , łał, łał piękny jesttttttttt :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. To chyba najpiękniejszy lakier jaki widziałam - jest cudowny :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alee pięękna!!
    Ja mam Zoyę Carter, niedługo zrobię o niej notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Omomomom... przepiękna Zoyka :D Trafia na sam początek mojej wishlisty.

    OdpowiedzUsuń
  15. ślinię się na jej widok :3

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczny jest! świetny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest niesamowity :)
    Od dawna śni mi się po nocach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jest przepiękny *_* niestety nie udało mi się na niego załapać podczas zakupów na Maani (czego straaasznie żałuję ;( ), ale mam z tej kolekcji Dream, który jest absolutnie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. :)) o boże... o jaa.... cuuuudo....

    OdpowiedzUsuń
  20. I moje lakieromaniacze serce bije jak oszalałe!
    Piękny lakier, piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt WoW! Jestem na tak :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowny lakier, nie mogę się napatrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny jest! Zastanawiałam się nad nim i Aurorą jeszcze, ale w końcu wzięłam tylko jedną Zoykę. Może na targach uda mi się dorwać je taniej.
    Haha, znów buchałaś lampami w stronę męża?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aurora nadal jest na mojej liście :P Może kiedyś ją jakoś dorwę :)

      No niestety mężuś musiał się chować za laptopem ::D

      Usuń
  24. uwielbiam tak interesujące fiolety.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szaleństwo z tą Zoyą :) Przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. przepiękna...*.* na szczęście ceny zojek mnie skutecznie powstrzymują, już wystarczy, że w Orly inwestuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Co tu dużo mówić: jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  28. och, rzeczywiście, jest się w czym zakochać :)
    jaka szkoda, że te lakiery są takie drogie :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ niesamowity odcień.. Kocham fiolety, zwłaszcza takie ciemne.. Zoyek nie mam zbyt wiele, ale te co mam są super.. Tym niemniej i tak najbardziej marzą mi się ich piaski.. Po prostu śnią mi się po nocach ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Boski! No chyba się zakochałam :D mam jedną zoykę i bardzo mi się spodobała pod względem jakości.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow! bardzo ładnie się prezentuje! ;-) Cena trochę boli, ale wygląda niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest BOSKA! :) Ostatnio przekonuję się do lakierów z drobinkami, coś czuję, że Payton będzie moja :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten Twój Mikołaj to się spisał! Od święta można poszaleć z takim lakierem, bo na co dzień cena trochę zabija :D No ale jak patrzę na zdjęcia, to widzę, że jest jej wart. Niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń
  34. OMG!Cudo!Przepięknie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tego typu lakiery Zoyi mnie zachwycają, ahh może i ja kiedyś się dorobię :) Zakładam, że ten którego nie pokazałaś jest niebieski! :P kolor który ja z czasem darzę coraz większą sympatią, chyba przez mojego lubego, lubi gdy mam go na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudny kolor! W zasadzie wystarczyłoby mi samo to, że jest fioletowy, a tu jeszcze taki piękny odcień i jeszcze te drobinki! <3

    OdpowiedzUsuń
  37. przepiękny!! a jeszcze fajniejszy by był, gdyby odrobinkę jaśniejszy odcień, bo momentami wygląda jak czarny :) ale i tak <3

    OdpowiedzUsuń
  38. O mamo jaki piękniasty jest. Zazdroszcz e przeogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten jest po prostu magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. kurczę zoyka kto by nie chciał mieć jej chociaż jednej? przepiękny kolor i mieni się cudownie. Szkoda, że jest taki drogi ale może kiedyś pozwolę sb ja jakiś z tych lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniałość :) Naprawdę żałuję, że sobie jej nie sprawiłam przy okazji zakupów na Maani. Nic jednak straconego (czuję, że i tak się na nią skuszę) :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Każda opinia jest dla mnie bardzo cenna i motywuje do dalszej pracy.

Proszę nie reklamować swoich blogów. Zawsze zaglądam do osoby, która zostawi tutaj po sobie jakiś ślad. Komentarze z reklamami blogów będę usuwała. To samo dotyczy treści "obserwujemy?" - nawet nie zaglądam na takiego bloga :)