piątek, 29 sierpnia 2014

Shinelaq nr 072 - Carribean Sky

Cześć! Tęsknie za Wami bardzo, za pisaniem, za przeglądaniem Waszych blogów. Już niebawem wracam - robię wszystko, aby nastąpiło to jak najszybciej :) 
Dzisiaj mam dla Was recenzję lakieru od Diamond Cosmetics - Shinelaq nr 072 o przepięknym, letnim i świeżym kolorze. Jeśli interesuje Was jak spisywał się podczas aplikacji to zapraszam do recenzji:


Nazwa: Diamond Cosmetics, Shinelaq nr 072 - Caribbean Sky
Kolor: delikatny, letni i świeży odcień błękitu.
Pojemność:  6 ml.
Gdzie można kupić?: w sklepie internetowym Diamond Cosmetics
Pędzelek: okrągła nakrętka z krótkim, równo przyciętym na prosto pędzelkiem.
Konsystencja: żelkowa, dosyć gęsta.
Nakładanie: bez problemów.
Krycie: trzy warstwy.
Zmywanie: bez problemu.
To pierwsza moja styczność z lakierami Shinelaq tej firmy i jestem ogólnie zadowolona. Jednym minusem, który bardzo mi przeszkadza jest zapach - podczas malowania jest on bardzo intensywny. Na szczęście później nie utrzymuje się on na paznokciach. Miałyście styczność z tymi lakierami? 

Użyłam: baza Paese 5 in 1, dwie warstwy Shinelaq nr 072, Bez Top Coatu.









Pozdrawiam :*

46 komentarzy:

  1. Oooo ja mam lakier hybrydowy z Semilaca w tym właśnie kolorze, tylko nawet przy 3 warstwach nie wygląda tak ładnie, jak ten u Ciebie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku Shinelaq to żelek, więc nawet przy tych 3 warstwach wydaje się być lekko prześwitujący. Może spróbuj nałożyć grubsze warstwy?

      Usuń
  2. Ale cudowny! uwielbiam takie kolory!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, tylko dwie warstwy w takim kolorze to świetny wynik. Bardzo ładny i cena do przyjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor, szkoda, że potrzebuje aż 3 warstw ;)
    Masz piękne zdjęcia. Mogłabyś zdradzić jak je robisz? Czy w naturalnym świetle, czy w namiocie bezcieniowym? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Robię je w sztucznym świetle. Z obydwu stron oświetlam dłonie lampkami z żarówkami dającymi światło dzienne. Zbudowałam też sobie z cienkich steropianów coś na wzór namiotu bezcieniowego (na tylną ściankę nakleiłam czarna kartkę z bloku technicznego A3). W niego wkładam dłonie i również w nim są włożone te lampki :)

      Szwagierka niedawno pozyczyła mi też namiot bezcieniowy, ale nie wiem jeszcze jak się będzie spisywał, bo go nie wypróbowałam :)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź ;) Jestem na etapie poszukiwania kartonu i będę próbowała robić namiot bezcieniowy, zobaczymy co wyjdzie ;p

      Usuń
  5. Aaaale cudny kolorek <3 Jeszcze z takim połyskiem, aż miło nakładać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten odcień i jest śliczny, jednak mój dosyć długo schnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam zawsze wysuszający Top Coat, więc dla mnie czas schnięcia lakieru nie ma znaczenia :)

      Usuń
  7. Wygląda bardzo fajnie, ale nie lubię jak lakiery zbyt intensywnie pachną ;D I szkoda że słano kryje...
    Nie ogarnęłam, że zjadłaś całą porcję, nieźle! :D Ciekawa jestem, jak lakiery z wymianki będą się sprawowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest żelek, więc jego krycie jest słabe :)

      Zjadłam cała porcję, bo te tortilki były naprawdę małe :D

      Usuń
  8. Kuszą mnie te lakiery, mam upatrzone kilka kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, jest prześliczny! :) najbardziej lubię właśnie taki kolor na pazurkach <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękny kolor :) Ja nigdy wcześniej nie widziałam lakierów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo chyba bardziej znane są hybrydy z tej firmy :)

      Usuń
  11. Kolorek wspaniały ;) Mam neonowy pomarańcz tej firmy i go uwielbiam, mimo niezbyt przyjemnego zapachu

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam styczności z tymi lakierami, teraz będę testować hybrydy Semilac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  13. My też za Tobą tęsknimy, a bynajmniej ja za Twoimi postami :)
    Lakier ma cudny kolor i jeszcze jak się błyszczy :O

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny jest :) zastanawiam się tylko czy jest odpowiednikiem miętowego Semilaca? Chociaż tamten wydaje się bardziej intensywny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shinelaqi maja takie same nazwy jak Semilaci, więc zapewne to o innym myślisz :)

      Usuń
  15. Śliczny kolor, mam bardzo podobny w formie żelu. Jednak każdy odcień niebieskiego to dla moich oczu raj :D W najbliższym czasie mam zamiar zamówić pierwsze hybrydy od Diamond Cosmetics, mam nadzieję, że mnie nie zawiodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam na paznokciach dwa kolory Semilac, które pożyczyłam od koleżanki. Byłam nawet zadowolona :)

      Usuń
  16. ładny, właśnie słyszałam, że lakiery tej firmy strasznie śmierdzą, a TY to właśnie potwierdziłaś :P wypróbuj hybrydki bo mają fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no śmierdzą i to bardzo :D Z hybrydami od nich miałam do czynienia, bo pożyczyłam od Sylwii :) Potwierdzam, że są fajne :D

      Usuń
  17. Nie miałam jak dotąd z nimi do czynienia, ale kolorek podoba mi się bardzo.. Szkoda, że aż 3 warstwy, ale to też nie tragedia.. Mi zapach raczej nie przeszkadza w lakierach..

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiękny prawie jak ich hybrydki :) na które się niebawem skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nawet ładny :) ma taki ciekawy kolor, chyba nie mam nic takiego :P (to w ogóle możliwe?!)

    OdpowiedzUsuń
  20. kolor super :) fajnie znów coś u Ciebie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny kolor!! Na Twoich paznokciach robi wrażenie! :) Masz śliczne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie mam żadnego shinelaqa... ten kolor jest cuudny!
    uwielbiam takie :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Normalnie zakochałam się w tym kolorku! :) Przepiękny:) A na Twoich pazurkach prezentuje się wyśmienicie :)
    Śliczne zdjęcia jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Każda opinia jest dla mnie bardzo cenna i motywuje do dalszej pracy.

Proszę nie reklamować swoich blogów. Zawsze zaglądam do osoby, która zostawi tutaj po sobie jakiś ślad. Komentarze z reklamami blogów będę usuwała. To samo dotyczy treści "obserwujemy?" - nawet nie zaglądam na takiego bloga :)