niedziela, 2 października 2016

Lakiery termiczne NeoNail

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam troszkę opowiedzieć o lakierach termicznych NeoNail. Lubię tego typu wynalazki. Jeśli ciekawi Was szerszy opis, to zapraszam na recenzję:

Nazwa i kolor: NeoNail 5186-1 Black Russian i 5192-1 Twisted Pink.
Pojemność:  ja posiadam 6 ml.
Gdzie można kupić?: w sklepie internetowym NeoNail oraz na wyspach w centrach handlowych - >>>tutaj <<< możecie sprawdzić czy w Waszej okolicy są ich punkty.
Pędzelek: w lakierach niestety został zmieniony pędzelek. Wcześniejsze, bardzo mi odpowiadały, bo były płaskie z równo przyciętym włosiem. Obecnie włosie jest "puszyste" i według mnie malowanie jest mniej komfortowe. W sumie nie jest tak źle, ale mając porównanie z poprzednim pędzelkiem ten wypada znacznie gorzej. 
Konsystencja: w obu kolorach lekko gęsta.
Krycie: niestety tutaj jestem troszkę zawiedziona. Mój błąd, że dałam tylko dwie warstwy, ale podczas malowania miałam zimne dłonie i lakier był ciemny. Wydawało mi się, że z kryciem będzie wszystko dobrze. Niestety po skończonym malowaniu, gdy włożyłam ręce do ciepłej wody zauważyłam prześwitujące końcówki. Jeszcze na różowym mogłabym to zaakceptować, jednak na szarym nie wyglądało to zbyt dobrze. Myślę, że nawet trzecia warstwa nic by tutaj nie pomogła. Czytałam gdzieś na forum, że dziewczyny kładą te kolory na białą bazę i wtedy problem prześwitujących końcówek znika. Niestety ja nie próbowałam tej metody, więc nie będę się w tej kwestii wypowiadała. Bardzo ładnie lakiery wyglądają, gdy pojawia się gradient i końcówki są ciemniejsze, wtedy nie ma prześwitów i dłonie świetnie się prezentują. 
Swoje paznokcie utwardzałam w mostkowej lampie NeoNail, po wyciągnięciu paznokcie nie zmieniały swojego koloru, w większości były ciemne. Jednak, gdy malowałam paznokcie znajomej w upalny dzień i utwardzałam w dużej lampie UV dłonie się tam nagrzewały i lakier był ciągle jasny. Wówczas ciężko zobaczyć, gdzie lakier już został nałożony, a gdzie go jeszcze nie ma, bo odcienie gdy jest ciepło są naprawdę bardzo jasne.
Zmywanie: tak jak większość lakierów hybrydowych. Po namoczeniu wacików z acetonem, przyłożenie ich do paznokci oraz nałożenie klipsów lub zawiniecie ich folia aluminiową. Po odczekaniu ok. 10 minut lakier można ściągnąć przy pomocy drewnianego patyczka. TUTAJ możecie krok po kroku zobaczyć jak ściągam hybrydy NeoNail.
 
ZIMNO:


 CIEPŁO:


 PRZEJŚCIA KOLORÓW:






 POZDRAWIAM :*

17 komentarzy:

  1. Piękne! Strasznie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że z kryciem taki problem, bo lakiery ciekawe :) Bardzo fajne mani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, ale czad! super zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne :) Chyba jest coś nie tak z linkiem dot. punków sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo podobają mi się przejścia kolorów tych hybryd, są bardzo widoczne :) mam dwa kolorki i bardzo mi się podobają, ale szkoda, że potrzebują trzech warstw do krycia
    może faktycznie warto nakładać je na biel... hm, muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się podobają, nawet z tymi końcówkami - w cieple mani wygląda tak delikatnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wg mnie wygląda całkiem ładnie :) te końcówki nie popsuły efektu a dały subtelny wyraz :) jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten róż bardzo mi się podoba. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ej ale Tobie to genialnie wyszło! Efekt jakby zupełnie dwa inne zdobienia :d Ciężko się termicznymi maluje, bo wyjmuję z lampy ciepłe i maluję zimnym lakierem, to tak jakbym kładła inny kolor i nie wiem co się dzieje z kryciem w międzyczasie :d

    OdpowiedzUsuń
  10. całe mani wyszło bardzo ładnie, starannie wykonane, mnie jakoś nie ciągnie do lakierów termicznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie wyglądają :) bardzo mi się podobaja takie jasne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bym chyba ciągle myła ręce. Podoba mi się jak kolorek zmienia się. ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej kochana.
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Będzie mi miło jeżeli weźmiesz udział w zabawie. Szczegóły tutaj: http://yasinisi.blogspot.com/2016/10/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Każda opinia jest dla mnie bardzo cenna i motywuje do dalszej pracy.

Proszę nie reklamować swoich blogów. Zawsze zaglądam do osoby, która zostawi tutaj po sobie jakiś ślad. Komentarze z reklamami blogów będę usuwała. To samo dotyczy treści "obserwujemy?" - nawet nie zaglądam na takiego bloga :)