Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 307 Lemon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 307 Lemon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

Sówka na żółtym Barrym :)

Dzisiaj Wam pokażę mani, z którego nie jestem do końca zadowolona. Jednak jak pokazałam żółciaka, to wypadałoby pokazać co na nim zmalowałam :) To coś na serdecznym palcu to miała być sowa :) Nie przedłużając zapraszam do zdjęć. 





Do tego zdobienia użyłam:
Baza:  Essie Grow Stronger,
Lakier bazowy: Barry M 307 Lemon,
Do malunków:
  • wykałaczka i sonda,
  • sporo lakierów, które możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej,
 Top Coat: zwykły bezbarwny lakier Pupa.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Słońce na paznokciach

Dzisiaj była piękna pogoda, dlatego chciałam się z Wami podzielić moim słoneczkiem na paznokciach :) Zdjęcia robione jakiś czas temu, ale dzisiaj było tak wiosennie, że od razu wiedziałam kogo Wam przedstawię :)

Nazwa i kolor: Barry M, nr 307 Lemon. Jest to piękny żółciutki kolor - jak cytrynowe słoneczko :)
Pędzelek: uwielbiam pędzelki w tych lakierach - jak dla mnie idealne :) Nie są szerokie - powiedziałabym, że raczej wąskie, ale mi to jak najbardziej odpowiada.
Nakładanie: lakier na początku miał świetną konsystencję i nie można było się do niczego przyczepić. Jednak po dwóch latach trochę się to zmieniło, ale nie ma tragedii :) Po prostu szybko mi gęstnieje, dlatego po wymalowaniu jednej ręki muszę go troszkę pomieszać i jest znowu zdatny do malowania.
Krycie: przy tych lakierach pasuje mi jak nakładam najpierw jedną cieniutką warstwę, a druga jest nieco grubsza. Niestety na fotkach widzicie trzy warstwy, bo akurat chciałam zobaczyć, czy dwie cienkie dadzą radę - w niektórych miejscach widziałam prześwity, dlatego zdecydowałam się na trzecią :)
Trwałość: jak zwykle muszę napisać, że to kwestia indywidualna każdej z nas. U mnie lakier trzymał się 3 dni - były widoczne lekko starte końcówki. Zmyłam go tylko dlatego, bo chciałam coś innego :)

Uwielbiam te lakiery i polecam! Ja posiadam 4 kolory i żadnemu nie mogę nic zarzucić :) Nawet to gęstnienie podczas malowania jestem w stanie im wybaczyć. Spodobała mi się z tej firmy piękna brzoskwinka, aż trudno uwierzyć, ale nie posiadam w swojej sporej kolekcji żadnego koloru w tym odcieniu :) Jednak na razie muszę wstrzymać się nad jej zakupem. Zapraszam do zdjęć robionych w świetle dziennym.