wtorek, 30 sierpnia 2016

Orly - Scenic Route

Cześć! Fiolety to zaraz po niebieskościach moje ulubione kolory. Dzisiejszy bohater to taki ciężki do opisania przypadek :) Na pierwszy rzut oka to fiolet, ale ma w sobie domieszkę różowego odcienia. Bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach i jest dość wyrazisty. Jeśli lubicie takie odcienie to koniecznie musicie mu się przyjrzeć z bliska, jednak najpierw krótka recenzja:
Nazwa: Orly -Scenic Route.

Kolor: fiolet z odrobiną różu.

Pojemność:  18 ml.

Gdzie można kupić?: największy wybór jest na stronie Orlybeauty.

Pędzelek: długi, nieco wąski, równo przycięty. Bardzo wygodna, gumowa nakrętka.

Konsystencja: bardziej rzadka, ale nie rozlewająca się na boki.

Nakładanie: bez problemu.

Krycie: dwie cienkie warstwy.

Zmywanie: bez problemu.

Inne: lakiery nie zawierają DBP, Toluenu oraz Formaldehydu.



Użyłam: odżywka Indigo Nail Therapy, dwie warstwy Orly Put the Top Down, bez topu.








Pozdrawiam :*

13 komentarzy:

  1. ale piękny, jesienny kolor :)!!

    OdpowiedzUsuń
  2. on ma faktycznie bardzo ciekawy odcień, ale ja tam widzę w nim tylko fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor, który podziwiam u innych, na sobie jakoś nie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak trochępod barbie pink podchodzi :D Ja jednak wolę róże o innej, cieplejzej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor nie bardzo przypadł mi do gustu :) Nigdy bym sobie chyba nie strzeliła takiego na pazurkach :) Masz bardzo piękny szablon bloga :) Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w tym kolorze <3 Uwielbiam odcienie, których nie da się jednoznacznie określić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowicie elektryzujący kolorek <3
    http://timidite.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nie mój kolor ale ciekawy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz. Każda opinia jest dla mnie bardzo cenna i motywuje do dalszej pracy.

Proszę nie reklamować swoich blogów. Zawsze zaglądam do osoby, która zostawi tutaj po sobie jakiś ślad. Komentarze z reklamami blogów będę usuwała. To samo dotyczy treści "obserwujemy?" - nawet nie zaglądam na takiego bloga :)